AIBC na CC4ES 2026: kiedy cyberbezpieczeństwo wychodzi poza ekran
Na konferencję o bezpieczeństwie energetyki pojechaliśmy tym razem bez prezentacji, za to z otwartym notatnikiem. Najmocniej została z nami odporność cyberfizyczna.
21–23 września byliśmy na CC4ES – konferencji poświęconej cyberbezpieczeństwu energetyki. Tym razem bez prezentacji i mikrofonu. Przyjechaliśmy słuchać ludzi, którzy na co dzień pracują z infrastrukturą krytyczną.
Najmocniej została z nami prezentacja E-ISAC o odporności cyberfizycznej. W energetyce incydent nie kończy się na ekranie ani w raporcie: może przełożyć się na urządzenia, procesy i ludzi po drugiej stronie licznika. To perspektywa, która bardzo skutecznie porządkuje priorytety.
Po co AIBC jeździ na takie wydarzenia
W energetyce wymagania regulacyjne, technologia i bezpieczeństwo operacyjne spotykają się w jednym miejscu. Problemy są konkretne, a skutki błędów wyjątkowo namacalne. Właśnie dlatego doświadczenia tego sektora są cenne również poza nim.
Wracamy z CC4ES z przypomnieniem, że dobra analiza ryzyka nie może zatrzymać się na systemie informatycznym. Musi uwzględniać to, co stanie się dalej – z procesem, usługą i człowiekiem.
Notatnik wrócił pełniejszy niż przyjechał. I dokładnie po to tam byliśmy.