SEMAFOR 2026: blockchain bez magii i bez paniki
Na SEMAFOR-ze Małgorzata Michniewicz pokazała blockchain z perspektywy audytora. Bez obietnic technologii idealnej i bez udawania, że najlepiej wszystkiego zakazać.
16–17 marca Małgorzata Michniewicz wystąpiła na XIX Forum Bezpieczeństwa i Audytu IT SEMAFOR. Jej prelekcja nosiła tytuł „Cyfrowy sejf czy czarna skrzynka? Przewodnik audytora po ryzykach technologii blockchain”.
Tytuł dobrze oddawał punkt wyjścia. O blockchainie nadal mówi się często w dwóch trybach: albo jak o technologii, która rozwiązuje problem zaufania, albo jak o czarnej skrzynce, której rozsądniej nie dotykać. Audyt zaczyna się pomiędzy tymi skrajnościami.
Trzy miejsca, w których warto szukać ryzyka
Podczas wystąpienia Małgorzata uporządkowała temat według tego, gdzie ryzyko faktycznie powstaje:
- on-chain – niezmienny zapis nie musi być zapisem poprawnym,
- off-chain – klucze, portfele, integracje, wyrocznie i ludzie,
- smart kontrakty – kod i proces, które trzeba oceniać osobno.
To mniej efektowne niż opowieść o technologicznej rewolucji, ale znacznie bardziej użyteczne dla osób, które mają wydać opinię, zaplanować kontrolę albo wyjaśnić ryzyko zarządowi.
SEMAFOR był dobrą okazją, żeby połączyć świat technologii z językiem audytu i compliance. Bez magii. Bez paniki. Za to z pytaniami, które da się zabrać z sali prosto do pracy.